Pamiętasz ostatnią imprezę? Tą śliczną dziewczynę? Pamiętasz znakomicie, ale bałeś się do niej podejść. Jej spojrzenie cię onieśmielało. Czemu? Bo jesteś słaby.
W pracy gdy szef wzywał cię do swojego biura trząsłeś się ze strachu. A czemu? Bo jesteś słaby. A on chciał ci dać tylko podwyżkę czy awans.
Narzekasz na ten kraj. Mówisz, że jest źle, ale czy robisz coś by to zmienić? Ile razy odpuściłeś sobie wybory, "bo jeden głos nic nie zmieni"? Ile razy zamiast zorganizować jakąś akcję w stylu tej z Akta czekałeś, aż zrobi to ktoś inny, ktoś kto jest silny i chce aby zmniejszono ceny paliw? Na pewno wiele. Czemu? Bo jesteś słaby.
Ile razy mówiłeś, że zaczniesz chodzić na siłownię, by zmienić swoje ciało? Ile razy chciałeś zacząć ćwiczyć choćby w domu? Ile razy mówiłeś sobie, że kupisz karnet na basen? Wiele. Czemu tego nie zrobiłeś? Bo jesteś słaby.
Rusz w końcu swój tyłek, zacznij coś robić, a kiedyś nie tylko ty sam ale i twoi znajomi powiedzą, że jesteś silny, bo coś zmieniłeś. Wyróżniłeś się z tłumu szarych oraz słabych ludzi.

Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuńTen komentarz został usunięty przez autora.
OdpowiedzUsuń