Życie jest proste. Dokonujesz wyboru i nie patrzysz wstecz. Zastanawiasz się czy można tak żyć? Odpowiem z własnego doświadczenie - można. Bardzo prosto. I chyba bardzo wygodnie. Jeśli masz kontrolę nad własnym życiem, to nigdy nie zawahasz się podjąć decyzji. Dopóki podejmujesz decyzje i nie myślisz "co by było gdyby" jest dobrze, jeśli jednak rozpamiętujesz czy dobrze zrobiłeś kończąc jakąś znajomość to jesteś debilem. Było minęło. I na chuj wracać do tego? Decyzja zapadła i nie ma odwrotu więc zamiast użalać się nad sobą, że mogłeś zrobić inaczej pomyśl nad tym co zyskałeś. Może kończąc jakąś znajomość zyskałeś nowych znajomych, bardziej wartościowych, takich którzy o Tobie pamiętają nie tylko gdy coś chcą. Zmiany zawsze są dobre, bo prowadzą do zdobycia nowego doświadczenia, a że czasem ich żałujemy? Bywa.
Gorzej jak się okazuje, że kontrola nad naszym życiem była pozorna, a brak kilku osób, którym spaliłeś mosty sprawia, że pijesz, ćpasz - staczasz się na dno. W końcu złe decyzje to dobry powód do picia... Ale w tym wypadku też nie ma co rozmyślać, tylko wziąć się w garść, powiedzieć sobie "działam, wracam" i żyj dalej.
Nie rozpamiętuj swoich decyzji, bo nie ma sensu. Rozpamiętywanie nie zmieni przeszłości a popsuje tylko humor.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz