niedziela, 3 marca 2013

Facebooki i Aski...

Dziś jak zwykle będzie krytycznie. Postęp cywilizacyjny, rozwój techniki to dary. To nie podlega żadnej dyskusji jednak, czy korzystamy z tych darów właściwie? Czy pomału nie zatracamy człowieczeństwa korzystając z techniki? Wychodząc z domu nie wyobrażamy sobie nie zabrania ze sobą telefonu, gdy siedzimy na piwie z znajomymi i tak zerkamy na komórkę. Wyjazd na wakacje bez laptopa? Przecież nie da się bez niego odpocząć!

Wróćmy jednak do 2004 roku. Wtedy to powstał serwis Facebook. Student Harvardu założył portal, który początkowo skierowany był dla studentów uczelni Harvard. Z biegiem czasu serwis wędrował na inne uczelnie, aż w końcu stał się ogólnodostępny. W Polsce długi czas na topie była Nasza-Klasa, dziś to tylko wspomnienie...
Kiedy Facebook zezwolił, aby na portalu mógł zarejestrować się każdy człowiek (powyżej 13 roku życia), wtedy też rozpoczął się problem ludzi.... Rejestrując się nikt nigdy nie pomyślałby ile czasu będzie spędzał na "Fejsie". Dziś sprawdzamy co się dzieje u znajomych logując się przez smartphone, notebooka, laptopa bez względu na to czy jesteśmy w Japonii czy 10 kroków od osoby na której profilu obecnie siedzimy. Składamy sobie życzenia urodzinowe bo przypomina nam "FB", co więcej mimo że jesteśmy w zasięgu wzroku składamy jest przez Facebooka...

Kolejnym przykładem tego roku, bądź poprzedniego są portale pozwalające na zadawanie pytań osobom, które założyły konto. Zajrzałem na kilka takich kont znajomych, no bo przecież gdzie reklamować swój profil jak nie na Fejsie?! Ok, pewien znajomy założył sobie konto, Ty wchodzisz na jego profil i możesz zadać mu pytania... Chwila... to jest Twój znajomy! Czemu nie zapytasz o to wprost? W cztery oczy! Boimy się zadawać pytania? Czy może boimy się usłyszeć na nie odpowiedzi? Anonimowość... Piękna rzecz w XXI wieku, gdy każdemu z nas wydaje się, że nie możemy wszystko i nie spotka nas za to kara. Z takiego założenia wychodzą chyba osoby, które na portalach hejtują. Wyzywają od dziwek, próbują zakłócić spokój w związku itp. Niestety W sieci zawsze pozostają ślady i większość ogarniętych informatyków bez problemu namierzą osobę hejtującą...

Bez wątpienie zatracamy się w obecnej technice. Nie potrafimy normalnie porozmawiać. Aby zadać komuś pytanie potrzebujemy anonimowości. Facebook przejmuje nasze życie i czas. Wkrótce, aby wyskoczyć na piwo z kumplem będę musiał utworzyć wydarzenie na Fejsie i zaprosić go do wzięcia w nim udziału...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz